Wytrzymała bulwa… z jedną, śmiertelną wadą.
Pochodzący z Ameryki Południowej maniok – znany również jako yuca lub platan – zadomowił się we wszystkich tropikalnych regionach świata. Jego zdolność do przetrwania suszy, rozwoju na ubogich glebach i szybkiego dostarczania kalorii czyni go rośliną preferowaną. Nic dziwnego, że jest podstawowym pożywieniem w wielu krajach Afryki, Azji i Ameryki Łacińskiej. Ale ma on swoją wadę: maniok, zwłaszcza tak zwana „gorzka” odmiana, naturalnie zawiera glikozydy cyjanogenne. Jeśli związki te nie zostaną odpowiednio wyeliminowane, uwalniają cyjanek. Tak, cyjanek, potężną truciznę, która bezpośrednio atakuje układ nerwowy.
Odżywczy korzeń skrywający śmiertelną truciznę: Paradoks manioku.
Kiedy głód prowadzi do zatrucia.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), niewłaściwie przygotowany maniok może powodować ostre, a czasem śmiertelne zatrucia. Każdego roku na świecie odnotowuje się około 200 zgonów z powodu niewłaściwego przygotowania. I to nie wszystko: długotrwałe spożywanie niewystarczająco przetworzonego manioku, szczególnie w czasie kryzysów żywnościowych, może powodować schorzenie zwane konzo, chorobę neurologiczną prowadzącą do nieodwracalnego paraliżu nóg. Alarmujące, prawda? Tego typu tragedie zdarzają się zazwyczaj w sytuacjach ekstremalnych, gdy unikanie głodu staje się priorytetem. Maniok staje się wtedy sposobem na przetrwanie… który może zamienić się w pułapkę, jeśli zostanie niewłaściwie przygotowany.
Reszta na następnej stronie