Padły takie słowa, że aż trudno powtórzyć!
Wojsko i jego święto. Defilada pod hasłem „Polska SAFE – Bezpieczna Polska”. Stoją żołnierze na baczność i słuchają. I wchodzi na trybunę »zwierzchnik sił zbrojnych« i zaprzecza wartości tego hasła – napisała.
Dalej zrobiło się jeszcze ostrzej. Aktorka uznała, że publiczne kwestionowanie SAFE podczas wojskowej uroczystości może być niewłaściwym komunikatem kierowanym do samych żołnierzy.
Wrzeszczy, że SAFE nie oznacza bezpieczeństwa. Czy można sobie wyobrazić coś groźniejszego niż sianie wątpliwości w żołnierzach? Polityczne przeciąganie na swoją stronę? – oceniła.
Joanna Szczepkowska nie gryzła się w język. Tak oceniła zachowanie Nawrockiego
Autorką mocnego wpisu jest Joanna Szczepkowska, aktorka, pisarka i publicystka, która od lat nie stroni od komentowania życia publicznego. Tym razem na celownik wzięła sposób, w jaki Karol Nawrocki zwracał się do żołnierzy podczas warszawskich obchodów.
Szczególnie nie spodobało jej się charakterystyczne powitanie „czołem żołnierze”. Szczepkowska zestawiła je ze sposobem, w jaki podczas swoich wystąpień przemawiali Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz. Jej zdaniem różnica była wyraźna.
Słuchałam Tuska i Kosiniaka-Kamysza. Nie wrzeszczeli »czołem żołnierze«, powitali ich po prostu. Nie mogę patrzeć i słuchać wrzasku Nawrockiego: jego »czołem żołnierze« ma energię kibolskiej agresji. To jest przeciwne do roli, jaką ma spełniać żołnierz polski. Jest obrońcą, nie agresorem – napisała aktorka.
Na tym jednak nie poprzestała. Największe emocje wzbudziła jej ocena słów prezydenta o dewizie „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Nawrocki podczas przemówienia mówił o wielowiekowej tradycji polskiego wojska i znaczeniu tego hasła.
Szczepkowska postanowiła sprawdzić tę część wystąpienia pod kątem historycznym. I tutaj padły naprawdę mocne słowa.
Czegoś bardzo ciekawego dowiedzieliśmy się dzisiaj od prezydenta, historyka podobno. Wywrzeszczał w mikrofon, że polskie wojsko od wieków: ma na sztandarach to hasło. Polski żołnierzu. To kłamstwo. Pan Nawrocki, który na ciebie wrzeszczy o patriotyzmie, nie ma pojęcia nie tylko o SAFE, ale nawet o historii polskiego sztandaru – stwierdziła.
Warto przy tym zaznaczyć, że kwestia historii dewizy jest bardziej złożona. „Bóg, Honor, Ojczyzna” została formalnie wprowadzona na sztandary Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w 1943 roku, natomiast w II RP obowiązywała dewiza „Honor i Ojczyzna”. Po zmianach okresu PRL hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” zostało ponownie wpisane do przepisów dotyczących sztandarów Wojska Polskiego w 1993 roku.